Okres zwykły

Przyśniło mi się, że wędrowałem plażą w obecności Pana, a na ekranie mojego życia, odbijały się wszystkie przeżyte dni.
Spojrzałem wstecz i zobaczyłem, że w dniu, w którym ruszył film mojego życia, pojawiły się dwa ślady na piasku. Jedne należały do mnie, drugie do Pana. I tak razem wędrowaliśmy, aż wszystkie moje dni dopełniły się. Wówczas się zatrzymałem, obejrzałem się i spostrzegłem, że w pewnych miejscach wiódł tylko pojedynczy ślad stóp. Miejsca te dokładnie odpowiadały tym dniom, które były najcięższe w moim życiu. Zapytałem więc: „Panie powiedziałeś mi, że będziesz ze mną w każdym dniu mojego życia i zgodziłem się przeżyć je z Tobą, dlaczego więc pozostawiłeś mnie samego, w najtrudniejszych chwilach.?” A Pan rzekł: " Mój synu, kocham cię, przyrzekłem ci, że będę z tobą w czasie twojej wędrówki i że cię nie zostawię samego i rzeczywiście nie zostawiłem cię. Dni, które zobaczyłeś z odciśniętym zaledwie jednym śladem na piasku, to dni, w których ja ciebie niosłem na moich ramionach"
„Ja jestem z wami przez wszystkie dni…”
Wielki Post

Każdego poranka bogaty i wszechpotężny król Bengodi odbierał hołdy swoich poddanych. W swoim życiu zdobył już wszystko to, co można było zdobyć i zaczął się trochę nudzić. Pośród różnych poddanych zjawiających się codziennie na dworze, każdego dnia pojawiał się również punktualnie pewien cichy żebrak. Przynosił on królowi jabłko, a potem oddalał się równie cicho jak wchodził. Król, który przyzwyczajony był do otrzymywania wspaniałych darów, przyjmował dar z odrobiną ironii i pobłażania, a gdy tylko żebrak się odwracał, drwił sobie z niego, a wraz z nim cały dwór. Jednak żebrak tym się nie zrażał. Powracał każdego dnia, by przekazać królewskim dłoniom kolejny dar. Król przyjmował go rutynowo i odkładał jabłko natychmiast do przygotowanego na tę okazję koszyka znajdującego się blisko tronu. Były w nim wszystkie jabłka cierpliwie i pokornie przekazywane przez żebraka. Kosz był już prawie całkiem pełen. Pewnego dnia ulubiona królewska małpa wzięła jedno jabłko i ugryzła je, po czym plując nim, rzuciła pod nogi króla. Monarcha oniemiał z wrażenia, gdy dostrzegł wewnątrz jabłka migocącą perłę. Rozkazał natychmiast, aby otworzono wszystkie owoce z koszyka. W każdym z nich, znajdowała się taka sama perła. Zdumiony król kazał zaraz przywołać do siebie żebraka i zaczął go przepytywać.
Wielki Post

Dwóch przyjaciół spotkało się ze sobą po długim okresie rozłąki.
W tym czasie jeden z nich stał się bogaty, a drugi biedny. Zasiedli razem do stołu i zaczęli wspominać wspólnie przeżyte chwile. Podczas prowadzonej rozmowy biedny człowiek nagle przysnął. Przyjaciel, w przypływie wzruszenia, przed wyjściem z jego domu wsunął mu do kieszeni duży diament o ogromnej wartości. Jednak gdy jego ubogi przyjaciel obudził się, nie znalazł podarowanego mu skarbu i rozpoczął swój dzień tak, jakby nic się nie wydarzyło.
Rok później los sprawił, dwaj że przyjaciele znów się spotkali. „Powiedz mi”, powiedział bogaty, widząc znowu swojego przyjaciela w wielkiej biedzie, „dlaczego nie uczyniłeś pożytku ze skarbu, który pozostawiłem w twojej kieszeni?”.
Podobne zdarzenie ma miejsce w każdym międzyludzkim spotkaniu.
Żyjący blisko nas ludzie obdarowują nas cennymi skarbami, my jednak zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Okres zwykły

Profesor filozofii stanął przed swoimi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.
Okres Wielkanocny

Drogi Przyjacielu.
Bardzo zapragnąłem napisać list do Ciebie. Nie jest to zwykły list, dlatego proszę Cię, byś przeczytał go uważnie i zastanowił się nad każdym zdaniem. Już napisałem jeden, ale nie bardzo masz ochotę go czytać, wiem – jest za długi, ale to dlatego, że aż tyle chciałem Ci powiedzieć.
Okres Wielkanocny

Pewien człowiek wpadł do studni, z której nie mógł się wydostać. Jakaś osoba o dobrym sercu, która przechodziła tamtędy powiedział:
-Bardzo mi przykro z twego powodu. Uczestniczę w twoim nieszczęściu.
Pewien polityk, zaangażowany w sprawy społeczne, przechodząc obok studni powiedział:
- To logiczne, prędzej czy później ktoś musiał wpaść.
Człowiek pobożny powiedział:
- Jedynie źli ludzie wpadają do studni.
Uczony zastanawiał się w jaki sposób człowiek znalazł się w studni.
Polityk opozycyjny postanowił złożyć oświadczenie przeciwko rządowi.
Dziennikarz przyrzekł napisać artykuł polemiczny w gazecie w następną niedzielę.
Człowiek praktyczny spytał, czy obowiązują wysokie podatki za studnie.
Smutna osoba stwierdziła:
- Moja studnia jest gorsza!
Humorysta zaśmiał się:
- Wypij kawę, to cię podniesie na duchu.
Optymista powiedział:
- Mógłbyś czuć się gorzej.
Pesymista dorzucił:
- Osuniesz się jeszcze niżej.
Jezus widząc, człowieka, podał mu rękę i wyciągnął ze studni.
Wielki Post

Był sobie pewnego razu chłopiec o złym charakterze. Jego ojciec dał mu woreczek gwoździ i kazał wbijać po jednym w płot okalający ogród za każdym razem, kiedy straci cierpliwość i pokłóci się z kimś. Pierwszego dnia chłopiec wbił w płot 37 gwoździ. W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień.